sobota, 5 grudnia 2015

więc chodź... pomaluj mój świat...

Moja przygoda z blejtramami zaczęła się na zlocie, gdzie Marzena podzieliła się z nami swoją wiedzą tajemną. Mówiła, żeby użyć maksymalnie trzech kolorów robiąc tło. Oczywiście nie posłuchałam i wyszło tak szaro buro i .. jak widać poniżej. Ale ponieważ na zdjęciu widnieją dla mnie najważniejsi, więc ta praca jest jedyna w swoim rodzaju, sentymentalna i pierwsza. Drugiej takiej nie będzie :)





Kolejna praca na blejtramie była skromnym prezentem dla moich rodziców z okazji rocznicy. Ponieważ nie miałam specjalnych preparatów do pokolorowania tła wymyśliłam, że zrobię to farbami plakatowymi, które kupiłam sobie w markecie. Duża ilość wody plus mój własny "dmuch" zamiast nagrzewnicy ;) Efekty są takie...







Ostatnia taka praca powstała dla Cioci i Wujka, czyli E + A :) Mam wrażenie, że jestem coraz odważniejsza w działaniach ;) O co u mnie czasami trudno... 





Mam nadzieję, że za jakiś niezbyt długi czas będę mogła znowu pobawić się w ten sposób. Niestety doba nie jest z gumy, a wielka szkoda, bo nie wystarcza mi czasu na moje ulubione przyjemności. Ale narzekać nie będę... 

... jak bym mogła?




Zdjęcie zrobiła Marzena :) Dziękujemy!

Pozdrawiam moich gości :*
Kejti

niedziela, 22 listopada 2015

wspomnień czar

A z okazji urodzin dla pewnej ważnej osoby powstał taki oto album, który po części jest powrotem do przeszłości. Lubię robić takie prace. Sporo czasu jej poświęciłam, ale były to naprawdę miło spędzone chwile... Zarwane nocki nie bolały tak bardzo ;)

Nadal czekam na kolorową drukarkę ;) Chociaż i te czarno - białe zdjęcia nieźle wpasowały się w kolorowe papiery i ogólny klimat cofnięcia się w czasie. 

Pierwsza część jest cofnięciem się w czasie....


 Bardzo podoba mi się cytat z poniższej strony...
















A ta część poświęcona jest niedalekiej przeszłości....






 

W powyższej kieszonce włożona została karteczka, którą zrobił Maks..... Koniecznym jest oczywiście użycie dużej ilości samoprzylepnych ozdobników ;) Dobrze, że znalazło się miejsce na coś poza nimi!



Tymczasem znikam, bo oczy mi się same zamykają...
Pozdrawiam serdecznie moich gości!
Kejti

wtorek, 10 listopada 2015

klasyka i na zielono

Taki skromny, w klasycznym stylu chustecznik zrobiłam bardzo dawno temu, jako podziękowanie. Nie miałam wytycznych, nie wiedziałam co może się spodobać Pani, której chciałam go sprezentować, więc postawiłam właśnie na te urocze różyczki, które wydaje mi się zawsze się sprawdzają :))) Dół w lekko przetartych brązach plus koronka. Góra leciutko "popstrykana"..







Chciałam jeszcze pochwalić się małym - dużym na zielono. Ostatnio koleżanki z forum zaraziły mnie zielonymi koktajlami, bo zdrowe, dobre, dodają energii, więc spróbowałam. Sprzęt wypożyczyłam od rodziców. I tak po zmiksowaniu "eliksiru" chciał odkręcić pojemnik od silniczka....


Ekhm... jeśli ktoś ma ochotę, to jak najbardziej można się śmiać, nawet głośno. Na początku nie było mi do śmiechu, sama nie wiem czemu? ;)
A koktajle oczywiście polecam! Ten był pierwszy, ale nie ostatni...

Pozdrawiam i fajnego tygodnia życzę!
Kejti

wtorek, 3 listopada 2015

czasami

Czasami trafi się taki dzień, że ani przed nami, ani za nami... i od rana nic się nie układa jak powinno :( taki byle jaki dzień.. 

Osładzam koniec dnia "zakochanym" albumikiem dla mojej koleżanki. Miało być dużo serduszek. To się postarałam. Chyba?








Z pozdrowieniami i życzeniem dobrego tygodnia.
Kejti

czwartek, 22 października 2015

kartka z myślą i jesienne klimaty

 Krótko i na temat... Bardzo podoba mi się ta myśl :)




Zaraz pędzę po Maksa do przedszkola...
Jakiś czas temu wspólnie zrobiliśmy to drzewko na wystawę pt. "Szukaj zysku w odzysku. Jesienne drzewo". Fajnie, że przedszkole zachęca do wspólnego tworzenia dzieci i rodziców. Zawsze to większa mobilizacja. Dla obu stron oczywiście :)))


Pozdrawiam z jesiennego i mokrego Lublina!