Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kropki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kropki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 lutego 2012

dwa w jednym w kropeczki :)

Dzisiaj Walentynki, jedno z niewielu "świąt", które budzi tak różne emocje w ludziach.
A ja dziś mam serduszko, więc tak trochę walentynkowo - wyrobiłam się nawet i 14 je pokażę :)



Właściwie to serduszko powstało na wyzwanie Szuflady. I do tej zabawy zgłaszam moje kropkowane mini serce :)

Dziękuję pięknie, że do mnie zaglądacie i komentujecie. A jak zaglądacie i nie komentujecie to też dziękuję :*

piątek, 27 stycznia 2012

wieczny brak czasu i kropeczki

Ostatnio na tak niewiele rzeczy, oprócz tych obowiązkowych do zrobienia, wystarcza mi czasu. Chociaż jak jestem w pracy, to w wolnych chwilach staram się zaglądać na moje ulubione blogi, czasem  nawet udaje mi się skomentować :) 
Tymczasem, żeby coś napisać i pokazać u siebie, jakoś kompletnie nie znajduję już czasu... Z drugiej strony niewiele robię, żeby nie powiedzieć, że prawie nic... ale mam jeszcze do pokazania kilka rzeczy, które zrobiłam w tamtym roku :) 
Nie przynudzając więcej, pokażę pudełko, którego zdaje się jeszcze nie pokazywałam. Powstało na konkurs "Polka dots", który miał miejsce na decoupage24.pl Trzeba było użyć motywu w kropeczki.
Lubię to pudełeczko. Stoi sobie w kuchni i cieszy codziennie moje oczy :)

Może patyny, jak sugerowały dziewczyny z forum za dużo, ale jakoś nie znam czasami umiaru w ciapaniu ;)
Tydzień w pracy powoli dobiega końca, w końcu upragniony weekend w domu, z rodzinką i na wolniejszych (chyba...) obrotach. 
Życzę wszystkim słonecznego i miło spędzonego weekendu!!! Buziaki!!!

wtorek, 29 listopada 2011

o poranku

Dzisiaj wstałam jak ranny ptaszek, młody jeszcze śpi, więc postanowiłam wykorzystać, jakoś pozytywnie ten wolny czas. Lubię takie poranki... spokojne, w domu ciepło, na dworze zimno, kawka koło mnie i robię to co lubię :) A wczoraj tak się rozpędziłam, że ponaklejałam nawet motywy na plaskate bombki! Kurcze, nie wyobrażam sobie, żeby przed świętami nie zrobić chociaż kilku bombek. W tym roku będą na moje własne świąteczne drzewko, na naszą pierwszą wspólną rodzinną choinkę w nowym mieszkaniu... Już się nie mogę doczekać reakcji Maksa na choinkę, a jeszcze bardziej jak zareaguje na śnieg??
A dziś będzie mało świątecznie. Zrobiłam chustecznik, taki nietypowy. Powiem szczerze, że trudno było mi dobrać motyw do tego kształtu, ale poszperałam w moich zapasach i znalazłam serwetkę idealną ;) Do tego momentu wszystko szło gładko. Zrobiłam kropeczki zieloną, jaskrawą, jak się okazało, patyną (które dominują ostatnio większość moich prac). Odstawiłam chustecznik i wróciłam do niego następnego dnia i stwierdziłam, że wygląda nieładnie, więc zaczęłam ścierać kropy i wszystko zaczęło się mazać, zrobiło mi się zielonkawe tło... I znowu odstawiłam chustecznik. Na szczęście nie na długo ;) Zrobiłam coś na kształt przecierek suchym pędzlem umoczonym lekko w patynie, pokropkowałam czarną patyną, na górze dodałam stempelki, matowy lakier. Oto efekt:








Taki to staroć wyszedł. Mi osobiście się podoba. Powiem szczerze, że często takie prace po przejściach są takimi, które najbardziej lubię ;)
Zapraszam serdecznie do zapisywania się po prezent pod choinkę. Nie zapomnijcie zostawić pod tym postem wpisu, jaki prezent chciałybyście znaleźć pod swoją choinką.
Tymczasem zmykam. Pozdrawiam serdecznie!