poniedziałek, 29 lutego 2016

love is in the air !

Jest luty są "sprawy sercowe", a właściwie to już były, bo 14 luty za nami... 

Stonogi zapraszają na wyzwanie "Love is in the air"... Więc skorzystałam z zaproszenia ;)


Oto moja praca wykonana techniką decoupage. Serducho przykręcone śrubką na serwetkowych, wesołych deskach ;) Dół taki wymęczony ... farbami i papierem ściernym :)





Pozdrawiam :*
Kejti

niedziela, 14 lutego 2016

Maks losuje, Tymek kontroluje ;)

Dziękuję Wam za wpisy pod poprzednim postem :) Niewiele ich, ale ważne dla mnie :* Dzisiaj odbyło się uroczyste losowanie, które uwieczniłam na kilku zdjęciach. Zero przekrętów, komisja była ;) Zapraszam na relację!

Losowanie czas zacząć. Maks losuje :)


Losów jest siedem :) 


Główny losujący i komisja czuwająca nad losowaniem, w osobie Tymka :)


Jest szczęśliwy los......


... który należy do Wiewiórki :)


Wiewiórko, proszę o adres na adres e-mail :)

A teraz jeszcze chwila ciszy i zastanowienia - być tu, czy nie być? Hogis... namieszałaś, bo decyzja przed Twoim wpisem kochana była właściwie już pojęta, a teraz ... to ja jeszcze pomyślę sobie, czy tutaj zostać...

Niniejszym wpis hogis zostaje wyróżniona i jako nagrodę pocieszenia dostaje pobyt wczasowy na ósmym piętrze. Termin i inne szczegóły do uzgodnienia ;)

Buziaki dla Was Dziewczyny - Gosia, Artemysz, Kwiatkosia, Mała Mi, Wiewiórka, Varia, hogis, dziękuję Wam za podzielenie się Waszymi motywatorami :*

Pozdrawiam,
Kejti z chłopakami

piątek, 5 lutego 2016

... a u Kejti...


To już ponad miesiąc od poprzedniego wpisu? Czasu brak? Chęci brak?  Jakoś tak wszystkiego po trochu... A dziś wracam do moich gości blogowych z małym prezentem. Warunkiem udziału w zabawie jest zostawienie komentarza z Waszym ulubionym motywacyjnym cytatem, wierszem, tekstem, obrazkiem - czymś, dzięki czemu wyrastają Wam skrzydła i wiecie, że jest dobrze, jest sens...
Ponieważ prezentem jest kalendarz, który sama zrobiłam, to zabawa będzie trwała tylko do 13 lutego, żeby kalendarz nie leżał już dłużej na półeczce, a ktoś mógł z niego korzystać :)
Dodatkowo mam dla Was kupkę serwetek z ostatnich NOWOŚCI, które pojawiły się w moim sklepiku.
Nagrodzę osobę, której komentarz będzie mi się podobał najbardziej, jeśli będzie mi trudno taki wybrać, wówczas zrobię losowanie.


Jeśli chcecie możecie dołączyć do obserwatorów mojego bloga, polubić mój sklepik na FB, udostępnić zdjęcie z informacją o zabawie, ale nie ma takiej konieczności.

Pozdrawiam,
Kejti

czwartek, 31 grudnia 2015

lada chwila 2016

Za chwilę pożegnamy 2015 rok... jak ten czas pędzi!!! Życzę Wam i sobie, żeby w tym pędzie odnaleźć czas dla siebie, dla bliskich.

W Nowy Rok pozwolę sobie na blogu wkroczyć razem z sierściuchami. 









 Dziękuję odwiedzającym mnie za to, że zaglądacie, zostawiacie kilka słów... Ja ostatnio miałam tyle na głowie, że niestety blogowego świata nie ogarniałam już. Obiecuję poprawę w Nowym Roku. Myślę o tym, że mam za mało czasu na wszystko i zastanawiam się nad tym moim blogowym światem. Czas pokaże.

Tymczasem serdecznie pozdrawiam i wkraczajcie szczęśliwi w Nowy Rok :*
Kejti

piątek, 25 grudnia 2015

święta... święta...

W tym roku podtrzymałam swoją osobistą tradycję i choć kilka bombeczek musiałam zrobić. Cudów nie ma, ale satysfakcja ze zrealizowanego planu jest na pewno ;) A w tym roku bombeczki takie  mi wyszły....















Tak wyglądają wszystkie razem.....



A nad Lublinem dzisiaj rano było tak pięknie....



Pozdrawiam jeszcze świątecznie!
Kejti

sobota, 5 grudnia 2015

więc chodź... pomaluj mój świat...

Moja przygoda z blejtramami zaczęła się na zlocie, gdzie Marzena podzieliła się z nami swoją wiedzą tajemną. Mówiła, żeby użyć maksymalnie trzech kolorów robiąc tło. Oczywiście nie posłuchałam i wyszło tak szaro buro i .. jak widać poniżej. Ale ponieważ na zdjęciu widnieją dla mnie najważniejsi, więc ta praca jest jedyna w swoim rodzaju, sentymentalna i pierwsza. Drugiej takiej nie będzie :)





Kolejna praca na blejtramie była skromnym prezentem dla moich rodziców z okazji rocznicy. Ponieważ nie miałam specjalnych preparatów do pokolorowania tła wymyśliłam, że zrobię to farbami plakatowymi, które kupiłam sobie w markecie. Duża ilość wody plus mój własny "dmuch" zamiast nagrzewnicy ;) Efekty są takie...







Ostatnia taka praca powstała dla Cioci i Wujka, czyli E + A :) Mam wrażenie, że jestem coraz odważniejsza w działaniach ;) O co u mnie czasami trudno... 





Mam nadzieję, że za jakiś niezbyt długi czas będę mogła znowu pobawić się w ten sposób. Niestety doba nie jest z gumy, a wielka szkoda, bo nie wystarcza mi czasu na moje ulubione przyjemności. Ale narzekać nie będę... 

... jak bym mogła?




Zdjęcie zrobiła Marzena :) Dziękujemy!

Pozdrawiam moich gości :*
Kejti