wtorek, 1 września 2015

za szybko, za krótko...

W połowie sierpnia odbył się coroczny zlot naszego forum, wielka szkoda, że został on tylko wspomnieniem.... Bieganie między dekupażami, dziećmi, obiadkami, karmieniami, kursikami z blejtramu i albumiku, wychodziło mi świetnie! Tak świetnie, że niemalże nie zauważyłam, kiedy zlot się skończył ;) Ten czas przeleciał mi szybko, o wiele za szybko... Udało mi się zrobić całą jedną pracę. TYLKO! 
Ale za to jaką - poobcieraną, pociapaną, z krzywą ramką - cud miód ;) Pozostanie mi piękną pamiątką po tegorocznym spotkaniu z dziewczynami.
 









Wakacje dobiegły końca. Przed chwilą spakowałam Maksa ulubiony plecaczek na kółkach na pierwszy dzień w przedszkolu. Maks stęsknił się za przedszkolem i z wielkim przejęciem czekał na powrót do niego odliczając dni. Ciekawa jestem co będzie po pierwszym dniu... na pewno głodny brzuch - widziałam już jadłospis na jutro ;) Oprócz pustego brzucha mam nadzieję, że będzie wielka ochota na kolejne wesołe spotkania z dziećmi! 

Pozdrowienia nocną porą z upalnego Lublina!


Kejti

piątek, 28 sierpnia 2015

tak jak lubię, czyli na słodko :)

Wczoraj było szybko. Za szybko, bo nie podziękowałam za życzenia dla Maksa - DZIĘKUJĘ :) Dziękuję też za pochwały dla torciku, który zrobiła dla Maksa Babcia :) Dziękuję za komentarze, odwiedziny. Właśnie jestem po wędrówce po moich ulubionych blogach. Piękne rzeczy tworzycie, a jaka wśród nich różnorodność. To jest piękne! I tak znowu godzina pierwsza w nocy mnie zastała... Jak to się dzieje? A jutro pewnie będę trochę nadrabiała spanie przysypiając z Tymkiem ;) 
Na dobranoc proponuję ciacho z kawką. Czyli babeczka na pudełku z ramką i chustecznik, który robiłam koleżance na zamówienie. 


I pędzę spać!
Do następnego razu!
Kejti

czwartek, 27 sierpnia 2015

lato

Jeszcze lato - sierpień, ciepełko, słońce, błękitne niebo, a ja zrobiłam kartkę pachnącą tą porą roku... Kwiecista, tak mocno, jak tylko potrafiłam zrobić. A wśród kwiatów przysiadła ważka :)




 Kartkę zgłaszam na wyzwanie Bee Scrap "Sierpniowa łąka".

http://beescrapshop.blogspot.com/2015/08/wyzwanie-sierpniowa-aka.html

Dzisiaj krótko, szybko, pora późna.....
Pozdrawiam!
Kejti

niedziela, 9 sierpnia 2015

pudełeczka i piąteczka

Coś ostatnio zarywam nocki i nie przeszkadza mi to w porannym wstawaniu... bardzo ;) Za oknem nocka, to i upału nie ma takiego... więc łatwiej myśleć i coś działać ;) No to jest kolejny post.

Dzisiaj kolorowo i z zapachem lata, takie oto pudełeczka.....










Dzisiaj Maks kończy 5 lat. Muszę napisać, choć oklepane, ale prawdziwe - JAK TEN CZAS LECI!!!
Maksik wrócił wczoraj z dziadkami ze wsi i już od razu poszedł nocować do drugich dziadków. Nacieszył się mną, wyprzytulał i znowu wybył.... To jeszcze ciut ponad pół miesiąca wakacji, więc niech korzysta, bo potem przedszkole i rodzice :)


Pozdrawiam z upalnego Lublina!
Dziękuję za komentarze, odwiedziny :*
Kejti

piątek, 31 lipca 2015

wakacyjna pocztówka

Wczoraj wpadł mi w oko pewien post na blogu Craft Passion, który pomógł mi zmobilizować się i sięgnąć po papiery. Niby chciało mi się coś zrobić, ale nie mając konkretnego celu nie mogłam się zmobilizować. Trafiłam na wyzwanie:

http://craftpassion-pl.blogspot.com/2015/07/wyzwanie-8-wakacyjna-pocztowka.html

I tak pierwszy raz biorę udział w jakimkolwiek wyzwaniu, trochę się stresuję i nie wiem, czy poradzę sobie z dodaniem linku, ale spróbuję. Mam nadzieję, że się uda ;)

A poniżej efekt mojej dzisiejszej zabawy - moja wakacyjna pocztówka. W tym roku mogę jedynie pomarzyć sobie o morzu... ale może za rok będzie morze .....







Życzę wszystkim pięknych wspomnień z wakacyjnego czasu.....
Pozdrawiam,
Kejti

niedziela, 26 lipca 2015

kocie psoty...

Kocie psoty, czyli polowanie na ważkę. Posiadanie w domu kota może przyczynić się do posiadania dużej ilości kłaków, posiadanie w domu trzech kotów przyczynia się do posiadania kłębów kłaków. I o ile jakoś te kłaki nie osiadają na kolejnych warstwach lakierowanych prac (nie wiem, co to za fenomen?! ;)), o tyle chodzące wszędzie koty mogą zostawić swoje ślady - na przykład polując na ważkę... i tak było w tym przypadku.....



Widzicie ślady kocich łap?!

No to szlifowanie i lakierowanie, szlifowanie, lakierowanie.......





No cóż... w posiadanie kota wpisane jest ryzyko psocenia, a jeśli są trzy koty? No wiadomo.... wszystko razy trzy, a że każdy kot ma inny temperament, to psoty - koty robią na miarę swoich charakterków, a my nie mamy nudy!  Choć czasem mogłyby te nasze koty poprzynudzać...

A ważka? Piękna serwetka, którą lekko pocieniowałam brązową patyną. Dół szarość na bieli przetarta, a na koniec sznurek z guziczkiem w kolorze tła z motywu. Kocich odcisków brak! Ufff....

Nadal upalne pozdrowienia z Lublina i podziękowania za odwiedziny i komentarze :)
Kejti

sobota, 18 lipca 2015

herbatka

Łapię chwile, dla siebie, kiedy dom ogarnięty i cisza. I chociaż nocek nie lubię zarywać, bo potem w dzień usypiam na siedząco, to jednak muszę mieć takie chwile...  Choć czasem te chwile spędzam niekoniecznie, jak bym sobie życzyła, a na przykład przy garach... Samo życie ;) Też tak macie?

Wracam bardzo wstecz, bo do początku roku. Zrobiłam pudełeczko na skarby w moim ulubionym klimacie - motyw vintage, przetarte boczki. Serduszko, żeby nie było smutno. Najładniej przetarcia wychodzą, jak pudełeczko ma ładne słoje - tu właśnie tak jest :)






Słonecznego, udanego weekendu!
Ściskam moich gości!
Kejti

czwartek, 9 lipca 2015

papierowo - wyzwaniowo

Eh... że miałam pokazać jakieś papierowe wytworki? To może w końcu dziś mi się uda. Sporo mam zaległości w blogowaniu, ale ponieważ ostatnio czasu na twórcze działania mam, jak na lekarstwo, więc może pomalutku uda mi się nadgonić blogowe zaległości.
A zaległości mam też w zaglądaniu na moje ulubione blogi :( Ale to też myślę, że powolutku nadrobię... mam nadzieję...

Robienie kartek wciąga niesamowicie i tak czasami sobie myślę, że odciąga mnie od decoupage. Nie mam pojęcia, jak to się stało, że karteczkowanie tak mnie "wsysło".... niebezpiecznie jest próbować, bo można wpaść po uszy!

Na forum od jakiegoś czasu hogis ogłasza comiesięczne wyzwania karteczkowe, gdzie tworzymy wg mapek. Oto moje prace, które powstały w tych zabawach...

Grudzień


Styczeń


Luty


Marzec


Kwiecień


Maj


Czerwiec



Robienie kartek wg mapek to dla mnie świetna zabawa, mobilizuje i każe ruszyć głową, pomyśleć, pokombinować. Dzięki mapkom mogę zrobić, coś czego pewnie sama z siebie bym nie wymyśliła. Wydaje mi się, że mapki pozwalają również rozwijać się w tworzeniu kartek, otwierają nowe drogi, podsuwają ciekawe pomysły... Takie przyszły przemyślenia mojej zmęczonej głowie po północy ;)

W czerwcu zrobiłam jeszcze jedną kartkę wg mapki. Wyszedł komplecik na Dzień Taty z Maksem i Tymkiem. Tymuś przyszedł na świat w połowie maja i to właśnie on jest głównym sprawcą mojego braku czasu ;)


I obie kartki razem....


Czas kończyć i oddalić się do łóżka, bo jutro trudno będzie się obudzić i zwlec z łóżka..

Tymczasem pozdrawiam serdecznie moich gości blogowych, dziękując serdecznie za Wasze odwiedziny, komentarze :*
Kejti