sobota, 7 sierpnia 2010

buteleczki... na naleweczki?

A dziś chciałam pokazać butelki, każda modelka inna ;) Pierwsza to malutka piersióweczka ze stokrotką, ubrana w koronki, z odsłoniętymi pleckami:

Na następnej butelce po przepysznym miodzie pitnym (po którym już dawno zostało tylko wspomnienie ;)) motyw nakleiłam tylko w miejscu, gdzie były  nadruki. Butelka ma fakturę papieru ściernego, więc polakierowałam tylko miejsce z motywem, żeby nie popsuć tej faktury. A tak się prezentuje:



I ostatnia butla z efektem spękań, które uzyskałam dzięki dwuskładnikowemu medium do spękań. Niestety jeszcze do końca nie ujarzmiłam tego kraka, ale myślę, że wynika to z niedokładnego nałożenia, któregoś ze składników. Będę się starała. Butelka ma okienko i paseczek odsłoniętego szkła. Mi się podoba, mimo że krak nie wyszedł idealnie...

2 komentarze:

  1. z takiej buteleczki nalewka na pewno podwójnie smakuje.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Butelka po miodzie pitnym - urocza - prostota górą!:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

to naprawdę miłe, gdy zostawiasz swój wpis :) dziękuję!