środa, 10 września 2014

hogisowo - papierowo

Już prawie dwa tygodnie temu byłam u hogis na otwarciu jej pracowni, była też Marzena :)  Dzielnie czas urozmaicał nam czas Kuba - młodszy pociech hogis, starszy Kamil natomiast zrobił nam przepyszne napoje bananowe!



 ...było też uroczyste przecięcie wstęgi...





 Dekupażowałyśmy (ekhm... chyba tylko ja dekupażowałam ;)), rwałyśmy papiery, spożywałyśmy wenę, wcinałyśmy różności...



 Faaaaaaajnie było, choć jak to zawsze zbyt krótko, kawał drogi przebyłam, ale warto było! Oj warto!



 Ku pamięci zmalowałyśmy hogis tablicę wspomnień ;)



A poniżej dwie małe karteczki, które zrobiłam ku wspomnieniu "pięknych chwil" - zielona dla hogis, a turkusowa dla Marzeny :) Eh... podoba mi się to rwanie, zginanie, cięcie, tuszowanie - świetna zabawa!











Kolejne spotkanie w ostatni weekend u Marzeny w Poznaniu, a przy okazji wizyta na Ogólnopolskim Craft Party - już nie mogę się doczekać i co z tego, że znowu kawał Polski do przejechania ;) Takie spotkania są bezcenne!

poniedziałek, 8 września 2014

wakacje i tęcza

Weekend był pracowity, niewiele było odpoczynku, ale chociaż nadrobiłam zaległości w 100%, a może nawet w 102 ;) 
Korzystając jeszcze z wolnych chwil w pracy mogę nadrobić sobie też blogowanie... 

Dzisiaj  wspominam sobie wakacyjne chwile spędzone w Beskidach... Było naprawdę pięknie - chyba widać na zdjęciach..... Humory dopisywały, pogoda była nie najgorsza, krajobrazy cudne, a góry łaskawe do wspinaczki ;)
















A co dziś mam w swojej pracowni dekupażowej? Komplet tęczowych zakładek, które powstały w co tygodniowym wyzwaniu w zabawie na forum, która trwała przez tyle tygodni ile kolorów tęczy. Była to dla mnie fajna mobilizacja, by odkurzyć pracownię na dłuższy czas...







Kociak nadal u nas. Jakoś nie ma chętnych do przygarnięcia młodego... Póki co oswoiliśmy towarzystwo. Bywa, że młody gania za dużymi kotami, które w popłochu uciekają - szczególnie Frodek. Fiona czasami ciachnie go ostrzegawczo po głowie. Młody jest ułożony - ładnie korzysta z kuwety. Chociaż i tak jestem ciekawa, co dziś zastanę po powrocie z pracy :P

Pogodnego tygodnia życzę wszystkim moim gościom!
Pozdrawiam serdecznie :)
Kejti

piątek, 5 września 2014

chustecznik, który musiał dojrzeć...

Weekend - jak miło z jego strony, że to już za chwilę ;) Mam jeszcze moment nim wyjdę do domu, więc może uda mi się pokazać swoją kolejną pracę. Dzisiaj w przeciwieństwie do poprzednich postów kolorystyka stonowana, nie krzykliwa. Chustecznik, który czekał schowany głęboko w szafce - zaczęty dawno temu, jakoś nie miałam do niego serca. Aż w końcu nadszedł ten dzień i zlitowałam się nad biedakiem ;) Pocieniowałam, pościerałam, pokropkowałam, wylakierowałam, koronkę dokleiłam i tak oto mogę dziś pochwalić się efektem końcowym .....













Jakiś czas temu dostałam na pocztę e-mail zapytanie na temat "wykonywania przecierek". Pozwolę sobie odpowiedzieć na to zapytanie właśnie tutaj :)
Na początek maluję drewienko na biało, następnie kładę bejcę, najczęściej jest to szara bejca firmy Flugger, która jest lekko tłustawa, dzięki temu jej przecieranie daje dobry efekt. Inne bejce, które posiadam są raczej wodniste i tutaj efekt przecierania może być ciut słabszy i trudniejszy do osiągnięcia, ale też się da. Także po położeniu na farbę bejcy, czekam aż wyschnie i zaczynam przecierać papierem ściernym, zazwyczaj jest to grubszy papier. Jeśli efekt przetarcia mnie nie zadowala wówczas mogę maznąć bejcą nieudane miejsce i znowu przetrzeć. Jeśli chcę żeby na pracy było więcej kolorów wówczas biorę farbki akrylowe, nabieram na gąbkę kolor, ale nie może być farby zbyt dużo i przecieram zdecydowanym ruchem wzdłuż wcześniejszych przetarć. Jeśli kolory są zbyt intensywne wówczas ponownie je przecieram, aż uzyskam efekt, który mnie zadowoli. Czasami dla podkreślenia rantów używam też patyny Talns, przecieram nią też delikatnie boczki.
Generalnie moje przecierane boczki są efektem zabaw i prób, niż jakiejś tajemnej wiedzy ;)
Nie wiem na ile jasno wyjaśniłam to moje przecieranie. Jakby coś - zawsze odpowiem na pytania ;)
Tymczasem znikam, bo zaraz do domu!
Słonecznego, pogodnego, optymistycznego weekendu życzę!

A!!! Mam znajdę kotka w domu... Szukam dla niego domu, ale coś czarno to widzę... poza tym pst... jest słodki i ... eh... no nie powiem...

Buziaki!
Kejti