Mi serce rośnie jak widzę takie piękne cuda natury...
Kolory, kształty, zapach...
Słowa tego nie oddadzą...
Piękne prawda?
Mam jeszcze jedną piękną "sprawę" do pokazania ;))) Chciałam Wam przedstawić moją kotę (najprawdopodobniej...) Fionę. Przeurocza, ruda mała piękność! Mieszka z nami już ponad tydzień i skradła serca wszystkich domowników!
U mnie czas mija w ekspresowym tempie, nie mam kompletnie czasu na decoupage, a wielka szkoda. Biurko stoi opuszczone i zakurzone. Ale ja muszę znaleźć choć chwilę, bo tęskni mi się, żeby coś sobie podłubać :)))
Pozdrawiam serdecznie wszystkich. Witam nowych obserwatorów :*
ale cudowna Kicia!!!!:)))) mnóstwo głasków:)))) i pozdrowionka dla Ciebie!!!!
OdpowiedzUsuńTakie zdjęcia (i naturę)mogę oglądać bez przerwy.Cudne.Z kotki prawdziwy tygrys ma takie piękne prążki!Słodka!Zasługuje na buziaki!*
OdpowiedzUsuńpiękne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia - wiosna i kicia tak samo urokliwe:)
OdpowiedzUsuńmam takie kwiatki niebieskie drobne jak Ty tralalala... ;)
OdpowiedzUsuńkicia uroczaaaaa ^^
Kicia jest niesamowita! Nic dziwnego, że tak szybko skradła Wam serca :)
OdpowiedzUsuńA ze zdjęciami to zaszalałaś Kejti... Przyznać muszę, że są piękne!
Ja również zachwycam się kwiatami, zapachami...
OdpowiedzUsuńTuż za oknem rośnie bez, którym się cieszę każdego dnia. Niestety lada dzień zacznie przekwitać.
Dzisiaj spróbuję zasuszyć jego kwiaty, by potem zmieszać je z innymi kwiatami, przyprawami i olejkami. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
A kotek... Odwiedziłaś mnie więc wiesz, że jestem fanką kotów. Kotek cudowny. Taki słodki, aż chce się przytulić.
Pozdrawiam Cię ciepło!
Piękne obrazy wiosny! Wiosna wytęsknioną zawsze przez nas pora roku. Przez te kolory, zapachy, ćwierkanie ptaszków o poranku i jak jeszcze słoneczko nas rano budzi to już raj :D
OdpowiedzUsuńKocica jest obłędna!
Kotek jest kochany :) Mój tez kiedyś taki był, ale już urósł i stał się prawdziwym dyktatorem ;)
OdpowiedzUsuńdziękuję za podpowiedzi:) Wcale się nie mądrzysz;)))
OdpowiedzUsuńWiem, że cieniowanie powinno być zróżnicowane- ciemniejsze i jaśniejsze. Ale jak tylko nałożę patynę (tak jak Ty czyli kropeczkami bądź kreseczkami) ona wysycha albo kiedy próbuję ją "rozmazać" wsiąka bardzo szybko i nie mam możliwości tego rozetrzeć.
Może mam kiepską patynę? (pentarta)
Ja też uwielbiam wiosenne klimaty. Zdjęcia śliczne, a ruda piękność podbiła i moje serducho. Pozdrawiam cieplutko. Ania:)
OdpowiedzUsuńPiękne wiosenne kolory...cudowne! Kotek śliczny:))
OdpowiedzUsuńDziękuję za odwiedziny na blogu i miłe słowo. Serdecznie pozdrawiam -Peninia*
re: nigdy nie próbowałam i nawet za bardzo nie wiem jak się nakleja serwetkę za pomocą żelazka. Muszę poczytać, chyba że podpowiesz coś;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Fiona jest słodzieńka! Wygląda na broiciela ;)
OdpowiedzUsuńCudny rudzielec! Też kiedyś takiego miałam ;o)
OdpowiedzUsuń